A A A

Męskie perfumy: jak ich używać?

W dniu 6 kwietnia 1919 r. do sklepu z porcelaną o nazwie „Aux Lions de Faience” przy ulicy de Rivioli w Paryżu wszedł mężczyzna, by kupić serwis do herbaty. Zapach perfum, którymi skropił swoja długą brodę zwrócił uwagę jednej z klientek. Rozpoznała ona w nim niejakiego Landru mordercę jedenastu kobiet, których ciała poćwiartował i spalił. Został on zatrzymany przez policję, a nastepnie skazany na karę śmierci. W ten sposób zaczęła się nowa era w historii perfum. Morderca używał wykreowanych w 1904 r. przez Guerlaina specjalnie dla mężczyzn, ekstrawaganckich i drogich, stanowiących mieszankę esencji ziołowych i kwiatowych, ale rzadko jeszcze używanych perfum o nazwie „Mouchoir de Monsier”. Od tego momentu Guerlain mógł powiedzieć, że te perfumy to „interes na całe życie”. Inni perfumiarze zaczęli iść w jego ślady. Rynek perfum męskich zaczął funkcjonować, a dochody z nich zaczęły się zwiększać każdego roku. I tak jest do dziś.

Przed tym faktem europejski mężczyzna pachniał tylko mydłem i wodą po goleniu (Eau de Cologne). Niekiedy skrapiał lawendą chusteczkę. Panowie, którzy używali pachnideł w szerszym zakresie traktowani byli jako osobnicy, mówiąc delikatnie, zniewieściali. Dziś obroty na rynku perfum męskich zwiększają się co roku dwukrotnie wyżej niż obroty na rynku perfum kobiecych. Tak więc np. perfumy męskie Diora stanowią już 11% jego perfumeryjnej produkcji. Na światowym rynku perfum męskie perfumy stanowią już jednak 30% produkcji. Jak twierdzą fachowcy przyczyniają się do tego głównie gigantyczne nakłady na reklamę tych perfum i wspierająca je stała propaganda mediów. Na samym tylko rynku niemieckim znajduje się obecnie 230 marek perfum męskich.

Do lat siedemdziesiątych XX w. zdecydowana większość perfumujących się mężczyzn używała wyłącznie wód lawendowych. W tym okresie modę na perfumy męskie zaczęły zmieniać zachodnie środowiska lewicowe, które preferowały męskie perfumy z dominującą nutą paczuli (paczula to indyjska roślina zielarska o maleńkich białych i fioletowych kwiatkach). Wyzwiskiem stało się wtedy powiedzenie: „Lewicowcy, którzy zalatują paczulą”. Mężczyźni o innym rodowodzie politycznym lub apolityczni zaczęli używać najczęściej (i używają do dziś) takich perfum jak „Eau savage” Diora (szyprowo-aromatyczno cytrusowa woda toaletowa), „Habit Rouge” (kadzidło, bergamotka, bazylia, olejek różany, skórka pomarańczy) i „Vetiver” (zapach szyprowy: bergamotka, pomarańcza, cytryna, vetiver, pieprz, gałka muszkatołowa, tytoń, fasola tonka) Guerlaina.

Oto, przykładowo, opis Habit Rouge dokonany przez producenta: „Mężczyzna Guerlain Habit Rouge jest wyjątkowo elegancki, w pełni świadomy swojej mocy uwodzenia. Jego doskonały wygląd zewnętrzny jest tylko delikatnym migotaniem niepohamowanej namiętności, która tli się w głębi jego oczu”. Opis ten ukazuje cele, jakie mężczyzna chciałby osiągnąć przez zastosowanie tego pachnidła.

Najbardziej popularne składniki męskich perfum to dziś: pinia, bergamota, lawenda, cedr, drzewo sandałowe, ambra, piżmo, tytoń, korzenie i uzupełniające je lżejsze zapachy takie jak goździk czy narcyz.

Jak pisze jedna z najlepszych obecnie specjalistek od perfum Andrea Hurton: „Mężczyźni nie zawsze o tym wiedzą, a przecież ich perfumy zdradzają pewną tajemnicę. Panowie o wiele bardziej niż kobiety uzależniają się od wzorca. Tworzą idealny obraz swojej osoby i faworyzują zapachy odpowiednio do tego, na ile zbliżają się one do owego ideału. Mężczyzna uperfumowany (…) jest jak otwarta księga, jest łatwym do złamania szyfrem”.

Panowie uważajcie więc gdy się perfumujecie. Tym samym dajecie znać całemu światu o tym jakie są wasze ukryte myśli i pragnienia, a często obnażacie swoją pychę i egoizm. W perspektywie savoir vivre panowie powinni pamiętać o trzech sprawach w związku z pachnidłami.

Po pierwsze, nie należy ich nadużywać. Trzeba na to bardzo uważać. Nie tylko zatruwa to innym życie, ale powoduje, że tak woniejący mężczyzna staje się śmieszny i żałosny.

Po drugie, używając wszelkich wód po goleniu należy starannie umyć ręce, bo inaczej ten ostry zapach przenosi się na osoby i przedmioty, których się dotyka.

Po trzecie, udając się gdzieś z kobietą należy powstrzymać się od użycia pachnidła lub użyć go bardzo dyskretnie, by nie „zasłaniać” swoim zapachem zapachu perfum kobiety.

Stanisław Krajski